Dania Podróże Porady

Kopenhaga. Przewodnik

Kopenhaga. Skandynawska kraina cynamonowych bułeczek, najszczęśliwszych ludzi na świecie, hygge oraz innowacyjnego designu. I mimo, że nie wszystkie słowa z pierwszego zdania są prawdziwe, stolica Danii ma do zaoferowania o wiele więcej, niż tylko sklepy Tiger. Dajcie się porwać najlepszej owsiance w Europie i sprawdźcie, co warto zobaczyć w 72 godziny.


 

Transport

Najprostszym i prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem jest wykupienie City Pass. Usługa pozwala na swobodne przemieszczanie się po Kopenhadze, w tym przejazd z lotniska i na lotnisko w drodze powrotnej. City Pass obejmuje metro, tramwaje i autobusy w zonach 1-4. Bez problemu można go nabyć w maszynie biletowej na każdej stacji metra, wybierając odpowiednią opcję. Czas usługi liczony jest od momentu wydruku biletu. Jest to zdecydowanie o wiele tańsza i wygodniejsza opcja niż zakup pojedynczych biletów, przyjemność zwróci nam się już po kilku przejazdach metrem. Dla porównania pojedynczy bilet kosztuje od 24 do 84 DKK, a jego cena uzależniona jest od liczby zon, które będziemy przekraczać. Centrum miasta znajduje się w zonie nr 1, dzielnice takie jak Nørrebro, w której mieszkaliśmy, to zona nr 2.

City Pass 24h: 80 DKK / 40 DKK dla osób do 16 r.ż.

City Pass 48h: 150 DKK / 75 DKK

City Pass 72h: 200 DKK / 100 DKK

City Pass 120h: 300 DKK / 150 DKK

Alternatywną opcją jest zakup Copenhagen Card, oferującej nielimitowane przejazdy i darmowy wstęp lub zniżki do wielu lokalnych atrakcji. Ceny są już jednak o wiele wyższe, najtańsza karta 24-godzinna to koszt 54 euro.

Więcej informacji: rodzaje biletów oraz cennik, Copenhagen Card

 

Co zobaczyć?

Najpopularniejsze atrakcje

Plac Ratuszowy –  to właśnie tu bije serce miasta. Być może warto zacząć zwiedzanie z tego właśnie miejsca, bo to jeden z najlepszych punktów orientacyjnych.

 

Strøget – główny deptak Kopenhagi z największą liczbą sklepów przypadających na metr kwadratowy, a przy okazji jedna z najdłuższych ulic handlowych w Europie. Znajduje się tu m.in. główny salon Lego, Disney Store i sieciówki duńskich marek modowych.

 

Wyspa zamkowa – historyczne centrum Kopenhagi, mieści się tu m.in. Christiansborg, dawna siedziba królów, obecnie parlamentu duńskiego i zarazem jeden z najczęściej fotografowanych budynków w stolicy. Niedaleko, już poza wyspą, położona jest natomiast obecna rezydencja królewska, czyli pałac Amalienborg.

P1950558

Biblioteka Królewska – na tej samej wyspie zamkowej znajduje się też jedna z największych architektonicznych perełek Kopenhagi, Biblioteka Królewska. Polecam przespacerować się zarówno po nowym gmachu, zwanym Czarnym Diamentem, jak i jego starszą częścią. W zbiorach biblioteki znajdują się m.in. rękopisy Karen Blixen, autorki Pożegnania z Afryką, Hansa Christiana Andersena i Sørena Kierkegaardaktórego idee swego czasu mocno piłowałam na ćwiczeniach z filozofii.

P1950615

Nyhavn – nowy port Kopenhagi i zarazem najchętniej fotografowana część miasta. Charakterystyczne fasady domków pomalowanych na jaskrawe kolory nie pozwolą pomylić tego miejsca z żadnym innym w Europie. Nie dajcie się jednak skusić na wstęp do jednej z okolicznych restauracji, jeśli nie chcecie stracić połowy zawartości portfela, gdyż ceny dań obiadowych przy kanale rozpoczynają się od 100 zł w górę za osobę. Poza tym, nigdy specjalnie nie ufam restauracjom przy najbardziej turystycznych deptakach. Wszystkie są niemal identyczne, a jakość zazwyczaj dość mierna.

DSC_4163

Mała Syrenka – Den Lille Havfrue, posąg inspirowany baśnią H.A. Andersena ufundowany przez syna założyciela browaru Carlsberg. Najbardziej kopenhaskie miejsce w Kopenhadze, obowiązkowy punkt wycieczek z całego świata. Sama Syrenka jest zaś malutka i w zasadzie trudno zrozumieć, dlaczego została okrzyknięta największą atrakcją tego miasta. Możecie spodziewać się tu wielu ludzi o każdej porze dnia i nocy, więc selfie z Syrenką bez bohaterów drugiego i trzeciego planu może być misją prawie niemożliwą.

DSC_4182-horz

Christianshavn – chillowa dzielnica Kopenhagi, poprzecinana dużą liczbą kanałów i designerskich apartamentów, do której można wybrać się na spacer po odwiedzeniu pomnika Małej Syrenki. Spacerując w głąb dzielnicy bardzo szybko traficie do Christianii – hipisowskiej siostry Christianshavn, deklamującej niezależność od reszty miasta. Jeśli chcecie całkowicie legalnie kupić marihuanę (nie polecam, żeby nie było!), albo po prostu poczuć się jak w innym świecie, pooglądać grafitti lub pomedytować nad wodą, Christiania będzie najlepszym wyborem.

P1950541-horz

Opera w Kopenhadze – jeden z najładniejszych budynków w mieście, który na pewno dojrzycie podążając w kierunku Christianii. I choć nie jest to może opera w Sydney, szczególnie ładnie wygląda nocą.

 

Ogród botaniczny – piękny kopenhaski ogród botaniczny o którym chciałabym napisać więcej, ale podczas naszej wizyty przechodził gruntowny remont. Wstęp jest darmowy, więc to chyba oczywiste, że trzeba odwiedzić i zajrzeć do środka.

Adres: Øster Farimagsgade 2C

Pon – nd: 08.30 – 18.00

DSC_4335

Den Blå Planet – największe oceanarium Europy Północnej, otwarte na przedmieściu Kopenhagi w 2013 roku. Baseny ocenarium mieszczące niemal 7 milionów litrów wody podzielono na 53 ekspozycje, zawierające się w 5 głównych sekcjach:

  • Lasy deszczowe
  • Największe jeziora Afryki
  • Ewolucja i adaptacja
  • Zimne wody
  • Ciepły ocean – to zdecydowania nasza ulubiona sekcja z gigantycznym akwarium o wielkości ekranu kinowego

Wstęp: dorośli – 170 DKK, dzieci od 3 do 11 r.ż. – 95 DKK

Adres: Jacob Fortlingsvej 1, 2770 Kastrup

Najlepiej dojechać tu metrem, wysiadając na stacji Kastrup Station. Stąd już tylko 600 metrów do wejścia. Więcej informacji o Oceanarium znajdziecie na oficjalnej stronie.

Pon: 10.00 – 21.00

Wt – sob: 10.00 – 17.00

DSC_4053_02

Muzeum Carlsberga – dość specyficzna atrakcja, jedni przepadają za odwiedzaniem muzeów piwnych, inni wręcz odwrotnie. Sami wybraliśmy się raczej z ciekawości, bo nigdy w takowym nie byliśmy. Standardowo, można poznać historię powstania jednego z najbardziej rozpoznawalnych browarów na świecie, a po zakończeniu wycieczki spróbować jednego z kilku rodzajów Carlsberga. I tu zaskoczenie, bo Carlsberg zawsze wydawał mi się typowym, śmierdzącym chmielem piwem, a miejscowa oferta jest na tyle szeroka, że z łatwością odnalazłam lżejsze odmiany z cytrusowym czy cynamonowym aromatem. Sama okolica muzeum jest też bardzo fotogeniczna, więc warto po drodze rozglądać się wokół.

Wstęp: dorośli – 100 DKK, studenci z legitymacją i dzieci od 6 do 17 r.ż. – 70 DKK.

Adres: Gamle Carlsberg Vej 11

Pon – nd: 10.00 – 18.00

DSC_4130

 

Miejsca warte uwagi

Superkilen – projekt urbanistyczny międzynarodowej grupy architektów podzielony na 3 strefy kolorystyczne. Każdy element parku zaprojektowany został przez artystę z innego kraju, znajdziemy więc tu wpływy azjatyckie, marokańskie, rosyjskie, bliskowschodnie, afrykańskie, brazylijskie oraz… polskie. Najfajniejszą częścią parku są „amerykańskie neony” i wielki donut na słupie. W marcu 2018 park przechodził mały remont, mam więc nadzieję, że jeszcze wróci jego dawny blask, bo niestety w internecie wyglądał o wiele bardziej cool, niż w rzeczywistości. Park znajduje się w północnej części miasta, w dzielnicy Nørrebro.

P1950500-horz

Tietgenkollegiet – designerski dom studencki znajdujący się na terenie jednego z kampusów Uniwersytetu Kopenhaskiego, zaprojektowany przez chińskiego architekta – wizjonera. Po odwiedzeniu tego miejsca, słowo ‚akademik’ będzie wzbudzało co najwyżej żal i rozczarowanie. ;) Wstęp na patio do godz. 18.00.

Adres: Rued Langgaards Vej 10-18

DSC_4371

Axel Towers – fantazyjny biurowiec w centrum miasta, który znalazłam na liście najbardziej designerskich budynków Kopenhagi. Obfotografowany przez niespełnionych instagramowych fotografów niemal z każdej strony, ale co Wam szkodzi dorzucić i swoją cegiełkę?

Adres: Axeltorv 2

P1950566-horz

Co zjeść?

Jedzenie to absolutnie jedna z najprzyjemniejszych części każdego wyjazdu, nie inaczej było w Kopenhadze. I choć ceny bywają zaporowe, warto spróbować przynajmniej kilku duńskich klasyków w najlepszym wydaniu.

 

Na śniadanie

GRØD – kopenhaska świątynia owsianki, do której każdego dnia ściągają tłumy. Nie sposób im się dziwić, bo owsianka tu serwowana jest obłędna i warta swojej ceny, mimo, że będzie to najprawdopodobniej najdroższa owsianka w Waszym życiu. Sama uważam się za Mistrzynię Owsianek, ale w porównaniu z GRØD wypadam blado. W sumie śniadanie jedliśmy dwa razy, raz klasyczną owsiankę ze wszystkimi dodatkami (ALL IN! Porridge), za drugim razem owsiankę z chia serwowaną na zimno (Chia Mango Special, obecnie zastąpiona innym sezonowym dodatkiem). Sam lokal jest bardzo przytulny, oprócz owsianek można zamówić tu zdrowy wegetariański obiad, kupić piękną (i drogą… niestety) książkę kucharską oraz nabyć dodatki do swojej owsianki. Knajpka ma obecnie kilka lokalizacji, ja polecam tę pierwszą i jedyną na Jægersborggade 50.

Pon – pt: 07.30 – 21.00

Sob – nd: 09.00 – 21.00

Zakres cen: 45 – 85 DKK, menu

DSC_3935

DSC_4327

Meyers Bageri – jedna z najbardziej lubianych piekarni w okolicy, warto do niej wpaść po owsiance w GRØD, gdyż znajduje się dosłownie rzut beretem. Najbardziej polecam dwa przepyszne klasyki, czyli hindbærsnitte – kruche ciastko z malinami oraz kanelsnegle – bułeczkę z cynamonem, za którą dałabym się pokroić.

Adres: Jægersborggade 9 + kilka innych lokalizacji

Pon – pt: 07.00 – 18.00

Sob – nd: 07.00 – 16.00

Zakres cen: > 20 DKK

DSC_4122

Hindbærsnitte.

DSC_4128

The Coffee Collective – wracając z Meyers Bageri nie zapomnijcie wstąpić tu na kawę. Oczywiście pochodzącą z ekologicznych upraw fair trade. Jest naprawdę dobra, a ceny – jak na duńskie standardy – niewygórowane. Jedną z filii TCC znajdziecie też w Torvehallerne. Obsługa bardzo sympatyczna, a wnętrze skandynawsko-minimalistyczne. Na miejscu można zaopatrzyć się we własną kawę ziarnistą, książki i kawowe przyrządy.

Adres: Jægersborggade 57

Pon, śr, czw i pt: 07.00 – 20.00

Wt, sob i nd: 08.00 – 18.00

DSC_4330

Świeżo mielona kawa z TCC i kanelsnegle z Meyers Bageri.

Mirabelle Bakery – minimalistyczna piekarnia i śniadaniownia w jednym z przestronnym wnętrzem i unoszącym się zapachem świeżego pieczywa. Jak się okazało, jest to dość popularne miejsce, więc warto zawczasu zrobić rezerwację lub odstać swoje w kolekcje i zasiąść przy kontuarze. Menu jest krótkie i nieskomplikowane, ale w tym przypadku siła tkwi w prostocie. Good Morning Plate składający się z napoju, jajka na miękko, plasterka żółtego sera, wędliny, dżemu, masła i świeżego żytniego chleba smakuje obłędnie. Kto by pomyślał, prawda? Warto kupić chleb na wynos!

Adres: Guldbergsgade 29

Pon – nd: 07.00 – 21.30

Zakres cen: 25 – 175 DKK, menu

P1950521

Na obiad i kolację

Mad&Kaffe – klimatyczna restauracja z menu nagrodzonym wieloma nagrodami. Serwuje proste, zdrowie i smaczne dania z hipsterskim sznytem. Sami próbowaliśmy burgera z idealnie wypieczonymi frytkami i dipem (124 DKK) oraz wegańską quinoa bowl (110 DKK). Restauracja posiada dwie lokalizacje w Vesterbro i Amagerbro.

Adres: Tyrolsgade 6

Pon – nd: 08.30 – 21.00

Zakres cen: 89 – 124 DKK, menu

DSC_4110

DSC_4109

Torvehallerne – hale targowe położone przy centralnej stacji metra Nørreport. Przypominają nieco warszawskie Koszyki lub madrycki Mercado de San Miguel. W środku sporo restauracji i sklepików z jedzeniem, napojami, rybami, warzywami, owocami i słodyczami, ale też stoiska ze smørrebrød. To nic innego, a słynne duńskie open-mouth sandwiches, przygotowywane na bazie kromki ciemnego pieczywa z finezyjnymi dodatkami, począwszy od mięsa, na rybach i kawiorze skończywszy. W Torvehallerne zjedliśmy też fish&chips w jednej z rybnych knajpek. Były bardzo smaczne, ale nie pobiły tych z Galway czy Lagos. Jeśli nie najecie się w hali, zawsze na ulicy można dopchać się lokalnym fast-foodem, czyli duńskim hot-dogiem.

Adres: Frederiksborggade 21

Pon – czw: 10.00- 19.00 // Pt: 10.00 – 20.00

Sob: 10.00 – 18.00 // Nd: 11.00 – 17.00

DSC_4377

Smørrebrød.

DSC_4382

Fish & chips.

DSC_4380

Ciastka rybne.

Neighbourhood – specjalnością zakładu są bio dietetyczne pizze. Tak, nie przewidzieliście się. Spód ciasta składa się tylko z 1/3 ciasta, z którego przygotowuje się tradycyjną włoską pizzę. W konsekwencji otrzymujemy cienki i bardzo chrupiący placek po brzegi wyładowany dodatkami. Sam właściciel powiedział zresztą w wywiadzie, że jego celem było stworzenie pizzy 2.0, gdzie klient nie zapcha się ciastem, a dodatkami właśnie. Bliskość centralnej stacji Nørreport zdecydowanie ułatwia podjęcie decyzji. Uprzedzam, że porcja jest ogromna i mimo cienkiego jak papier ciasta, można się porządnie najeść. A przy okazji narobić sporego bałaganu.

Adres: Istedgade 27

Pon – śr: 17.00 – 23.00 // Czw – pt: 17.00 – 00.00/01.00

Sob: 10.00 – 01.00 // Nd: 10.00 – 23.00

Zakres cen: 85 – 145 DKK, menu

 

Na wieczór

The Union Kitchen – przestronna restauracja i bar w jednym, zlokalizowana niedaleko Nyhavn. Ceny proporcjonalnie wyższe do bliskości turystycznej atrakcji. Wystrój TUK jest wart uwagi, ale kuchnia nieco mniej. Pisząc wprost: za takie ceny szału nie ma, ale jeśli będziecie w okolicy, możecie wpaść na drinka lub kawę z buńczucznym hasłem na piance.

Adres: Store Strandstræde 21

Pon – pt: 07.30 – 23.00

Sob – nd: 08.00 – 00.00/17.00

 

Mikkeler & Friends – miejsce, w którym przepiliśmy swoje ostatnie duńskie korony. Kraftowe piwa mają się w Kopenhadze bardzo dobrze, a M&K jest tego najlepszym przykładem. Przesympatyczna obsługa gotowa jest wyjaśnić, na czym polega fenomen każdego piwa, które jest słodkie, gorzkie, a które kwaskowate. Marka spodobała się na tyle, że obecnie bary sygnowane logotypem panów w kapeluszach można odnaleźć już nawet poza Europą. My wybraliśmy przytulną miejscówkę przy Stefansgade 35. Piwa są dość lekkie, więc na szczęście trudno zalać się w trupa ;)

Pon – śr i nd: 14.00 – 00.00

Czw – sob: 14.00 – 02.00

Update: właśnie odkryłam, że Mikkeler & Friends otworzyło się także w Warszawie!