Azja Europa Przygoda Video

In Georgia

Gruzja zauroczyła nas na tyle, że z pewnością będziemy do niej wracać nie raz. A przynajmniej spróbujemy, bo mówię tak o każdym miejscu, które mam okazję odwiedzać. To zauroczenie staraliśmy się oddać w nowym filmie.


Strasznie się cieszę, że udało mi się nauczyć paru nowych rzeczy, zwłaszcza, że w głowach codziennie pojawia nam się sporo pomysłów na nowe filmy, ktore w życie zaczniemy wcielać lada moment.

Film jest krótki, żeby nie zanudzić, a żebyście mieli co obejrzeć do popołudniowej lub porannej kawy. Doszliśmy do wniosku, że lepiej pokazać coś lepszego, co trwa minutę, niż męczyć kilkuminutowym zlepkiem przypadkowych materiałów do przypadkowo dobranej muzyki.

Z tego miejsca żegnam się też z moją miłością, Nikonem D7000, który do tej pory dzielnie walczył pomagając nam w kręceniu materiałów. Lata lecą, a człowiek szuka lepszej jakości w obrazie. Jednym słowem, życie. Mamy gorącą nadzieję, że już niedługo pokażemy Wam kolejne realizacje nakręcone przy użyciu nowego sprzętu. Ekscytacja sięga zenitu!

Zobacz także…

  • Wyszedł Wam bardzo nastrojowy film. Lubię takie krótkie formy :)

    • Cieszę się, że się podoba :)

  • Evi

    Coraz bardziej przekonuję się do filmowych relacji z podróży. Fajnie zmontowany film i dobrze dobrana muzyka. Jak napisała Ruda – nastrojowy :) Brawo!

    • Dzięki serdeczne Evi, taka jest w końcu Gruzja. Nastrojowa. :)

  • Jak to mówią: jedno zdjęcie, tysiąc słów. Bardzo fajny, nastrojowy filmik, szczególnie dla miłośników czworonogów takich jak ja:-).

  • Zu

    Cudowny film, czekam na kolejne :-)

  • Trudno mi sobie wyobrazić, że możecie tworzyć jeszcze lepszą jakość :) ale już nie mogę doczekać się nowych produkcji. A ten film choć krótki, to nieco mnie wzruszył… Wszystko przez te psy. Co prawda byłam w Gruzji i sama widziałam, że wcale nie są one jakoś specjalnie nieszczęśliwe, po prostu mają taki styl życia… Ale i tak zawsze mnie rozwala widok bezdomnych zwierząt.

    • Aga, wiem, co czujesz. Ja miałam ochotę zabrać je wszystkie ze sobą. Niesamowite jest to, że mimo, że przez niektórych, zmęczonych nimi Gruzinów, były traktowane okrutnie (kopane, przeganiane, spychane), to na każdego nowego człowieka patrzyły z zaufaniem, nadzieją i taką, hm, gotowością do zaprzyjaźnienia się? Spotkałam dziesiątki psów, ale żaden nie był agresywny.

      PS. Dzięki, komplemenciaro.

  • Pingback: Przegląd tygodnia #4/01 - Life Manager-ka()

  • Piękny film. Idealnie dobrałaś muzykę. :)

  • Dużo bardziej od Gruzji wolę Armenię, ale film wyszedł Wam bardzo fajnie! W sumie to chętnie bym tam wróciła ;)

    • Dzięki wielkie! O tak Armenia to będzie z pewnością nasz cel, jak tylko wrócimy w tamte rejony. Na celowniku jeszcze Azerbejdżan, bo to tez już niedaleko :)

      • Upewnijcie się tylko jak jest z pieczątkami przy przekraczaniu granicy. Chyba nie możecie wjechać do Azerbejdżanu z pieczątką z Górskiego Karabachu (gdyby przyszło Wam tam jechać). Ale mówię – upewnijcie się :)

  • Fantastyczny filmik! Ile czasu mniej więcej zajął Wam montaż?

    • Dzięki! Z montażem było różnie, dużo obowiązków ostatnio w pracy, więc nie było za dużo czasu, rozwlekało się to dość mocno. Miało być ciut dłuższe, ale postawiłem na coś krótkiego i bardziej treściwego ( mam nadzieję, że takie jest hehe )

  • Cześć Mateusz, dzięki za miłe słowa. Nie musisz nikomu dorównywać, rób swoje i miej z tego fun :-) Dzięki że wpadłeś, powodzenia w blogowaniu i podbijaniu świata! Z tego co widzę, naprawdę nieźle sobie radzisz. Keep it up :-)